Po co baptyści wysyłają Biblie?

W ubiegłym roku po raz pierwszy Kościół Chrześcijan Baptystów wysłał Biblie do polityków i przedstawicieli mediów. Okazją dla tej akcji było Święto Reformacji, które przywróciło centralną role Biblii w życiu chrześcijan i Kościoła. Po co? Czy jest to tylko miły gest?

Być może dla kogoś tylko tym właśnie pozostanie. Ale Biblia, o czym świadczą 2000 lat naszej historii, jest czymś więcej, niż rekwizytem religijnym.


Wierzę, że Biblia ma moc. I ta wiara znajduje swe poparcie w doświadczeniu milionów osób na całym świecie. Dzięki niej ludzie zagubieni mogą poznawać jedynego Boga. Poznanie to ma bardzo praktyczny wymiar dla życia. Idzie za nim przemiana serca i umysłu. Postaw, zwyczajów, a ostatecznie i instytucji podstawowych dla organizmów narodów i państw, takich jak struktury władzy i rodzina.

Jak odnieśli się to tej akcji sami adresaci w zeszłym roku?

Otrzymaliśmy wiele oficjalnych podziękowań ale również bardziej osobiste słowa, które pozwalają nam wierzyć, że dla niektórych był to szczególny prezent, który nie pozostanie bezowocny. Zapewnia o tym samo Słowo: Tak jest z Moim słowem, które wychodzi z Moich ust. Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysyłam (Izajasza 55:11).
Jeszcze w tym tygodniu kolejne Biblie trafią do osób, które mają wpływ na losy Polski. Adresatami tegorocznej akcji są prawnicy: sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, dziekani wydziałów prawa.

Dzisiaj prawo stanowione oddziela się od ostatecznego Prawodawcy, starając się jakoś wywieść jego sens istnienia ze społecznej konieczności, czy użyteczności. Wydaje mi się jednak, że to bardzo słaba dla niego podstawa. Prowadzi do relatywizmu, postrzegania prawa jako narzędzia opresji i niesprawiedliwości. Może również prowadzić do cynizmu i nihilizmu, które z pewnością nie kształtują szacunku do prawa.

Apostoł Paweł w swoim liście pisze „..czyn zgodny z prawem pochodzi z tego, co mają wypisane w swych sercach. Poświadcza to ich sumienie oraz myśli, które ich oskarżają lub biorą w obronę” (List do Rzymian 2,15).

Werset ten mówi o sumieniu, jako o wewnętrznym trybunale człowieka, przed którym myśli „ich oskarżają lub biorą w obronę”. Dobre sumienie jest darem. To powszechne działanie Boże, w każdym człowieku, niezależnie od kultury, czasu, rasy, płci. Jego istnienie to apologia instytucji sądu. Skoro Bóg ma swoje prawo, i daje je nam poznać, nasze wartościowanie jest uzasadnione. Dodatkowo, Pismo Święte mówi również o objawionym Prawie Bożym. Dziesięć Przykazań wraz z kilkoma innymi prawami Starego i Nowego Testamentu stało się podwaliną naszej cywilizacji.

Dlatego pragniemy, aby osoby stanowiące prawo i stojące na jego straży, na których ciąży szczególna odpowiedzialność, mogły poznać treści Słowa Bożego. Jest ono najpełniejszym dostępnym człowiekowi miernikiem sprawiedliwości i dobra.

Mamy nadzieję, że blisko 200 egzemplarzy Biblii, które wyślemy w tym roku w swoim czasie wyda konkretny owoc dla naszego kraju.
Trwa ładowanie komentarzy...