Te wszystkie społeczne korzyści wynikały jednak z wewnętrznej przemiany konkretnych ludzi. A źródłem tych przemian był powrót do Biblii, traktowanej poważnie, z szacunkiem, jako najdoskonalszy drogowskaz od Boga i skarbnica zachęty i mądrości dla nowego, przemienionego życia. Nie przesadzę stwierdzając, że bez powrotu do Słowa Bożego te wszystkie zmiany by nie zaszły.
Wierzę, że ta Księga dalej ma moc. Zmieniła moje życie. Wciąż zmienia wielu ludzi na całym świecie. Uczy prawości, ofiarności, cierpliwości, pokory, ale i godności i odwagi; poczucia własnej wartości, ale i bliźniego; zachęty do wysiłku i wspólnego działania, jak i odkrywania własnego powołania. Uczy nas o Bogu, który chcąc być blisko nas („Ojcze nasz”), pozostaje godzien chwały, jako zupełnie inny („który jesteś w niebie”). Uczy miłości, wiary i nadziei. Powróciła z mocą również do Kościoła katolickiego, w którym jest obecnie czytana i traktowana z szczególną atencją.
Biblia jest wspólnym dobrem wszystkich chrześcijan. Fundamentem, na którym każdy może pewnie budować. Obecnie świat chrześcijański potrzebuje jedności, aby zmierzyć się z postępującym kryzysem wiary i upadkiem wartości. Budujmy wspólnie. Czerpmy z tego sprawdzonego, życiodajnego źródła!
