O autorze
Chrześcijanin, protestant, baptysta. Mąż jednej żony, ojciec dwójki dzieci. Pastor. Przewodniczący Rady Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP bieżącej kadencji. Prorektor Wyższego Baptystycznego Seminarium Teologicznego i doktor teologii; redaktor miesięcznika "Słowo Prawdy". Pragnę widzieć rzeczywistość Bożej zmiany (nazywaną w Biblii Królestwem Bożym) wśród Polaków i na świecie.

Zapraszam również na:
www.baptysci.pl
http://proteologia.wordpress.com/
Twitter: @MateuszWichary

Nieustająca reformacja

31 października w wielu miejscach Europy obchodzi się Święto Reformacji. To sposób upamiętnienia wielkich przemian, których symbolicznym początkiem było wystąpienie Marcina Lutra 31 października 1517 roku, a bezpośrednim skutkiem jest powstanie trzeciego wielkiego nurtu chrześcijaństwa, czyli protestantyzmu.


Na Reformację można spoglądać różnie. Z pewnością, inną perspektywę będą mieli reprezentanci protestantyzmu, a inną katolicy, czy prawosławni. Jeszcze inną osoby niewierzące, czy nawet z religią walczące. Niezależnie od naszych przekonań warto jednak pamiętać, że Reformacja wyryła trwały ślad w naszej rzeczywistości. Nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy, niezależnie od wierzeń i światopoglądu, gdyby nie Reformacja: jej nacisk na samodzielność w dochodzeniu do własnych przekonań, podkreślanie znaczenia edukacji, własnej odpowiedzialności, doniosłej roli w ukształtowaniu się współczesnego kapitalizmu, wolność sumienia i ustrojów politycznych opartych na zasadzie współuczestnictwa we władzy ogółu, czy postaw obywatelskich jako takich. Warto również dodać zasadę rozłączności kościoła i państwa (dzięki anglosaskim protestantom).

Te wszystkie społeczne korzyści wynikały jednak z wewnętrznej przemiany konkretnych ludzi. A źródłem tych przemian był powrót do Biblii, traktowanej poważnie, z szacunkiem, jako najdoskonalszy drogowskaz od Boga i skarbnica zachęty i mądrości dla nowego, przemienionego życia. Nie przesadzę stwierdzając, że bez powrotu do Słowa Bożego te wszystkie zmiany by nie zaszły.

Wierzę, że ta Księga dalej ma moc. Zmieniła moje życie. Wciąż zmienia wielu ludzi na całym świecie. Uczy prawości, ofiarności, cierpliwości, pokory, ale i godności i odwagi; poczucia własnej wartości, ale i bliźniego; zachęty do wysiłku i wspólnego działania, jak i odkrywania własnego powołania. Uczy nas o Bogu, który chcąc być blisko nas („Ojcze nasz”), pozostaje godzien chwały, jako zupełnie inny („który jesteś w niebie”). Uczy miłości, wiary i nadziei. Powróciła z mocą również do Kościoła katolickiego, w którym jest obecnie czytana i traktowana z szczególną atencją.


Biblia jest wspólnym dobrem wszystkich chrześcijan. Fundamentem, na którym każdy może pewnie budować. Obecnie świat chrześcijański potrzebuje jedności, aby zmierzyć się z postępującym kryzysem wiary i upadkiem wartości. Budujmy wspólnie. Czerpmy z tego sprawdzonego, życiodajnego źródła!

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...